niedziela, 29 listopada 2015

Jabłecznik cytrynowy

5


Prosty jabłecznik z kruchego ciasta i nadzienia jabłkowego o orzeźwiającym cytrynowym smaku. Jest bardzo szybki i prosty w przygotowaniu. Masa jabłkowa z dodatkiem cytrynowego kisielu jest gęsta i nie wypływa ze środka ciasta. Mając pod ręką słoik z prażonymi jabłkami, można w krótkim czasie przygotować bardzo smaczne ciasto dla niezapowiedzianych gości. Polecam. 

Jabłecznik cytrynowy

Nadzienie jabłkowe:
1 kg jabłek
1/3 szklanki cukru
sok wyciśnięty z 1/2 cytryny
1 kisiel cytrynowy z cukrem
3 łyżki bułki tartej

Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne, pokroić w drobną kostkę i umieścić na patelni. Dodać cukier, sok z cytryny, wymieszać i podgrzać do puszczenia soku. Powstały sok odlać do miseczki, dokładnie wymieszać z kisielem cytrynowym i ponownie przelać na patelnie z jabłkami. Całość lekko podgrzać, energicznie mieszając do czasu, aż nadzienie jabłkowe zgęstnieje. Zdjąć z ognia i przygotować kruche ciasto. 

Kruche ciasto:
350 g mąki pszennej
130 g jasnego brązowego cukru
230 g zimnego masła
1 łyżeczka proszku do pieczenia
skórka starta z 1 cytryny

Wszystkie składniki umieścić w malakserze, wyrobić na jednolite ciasto a następnie podzielić na dwie równe części. Tortownicę o średnicy 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Obie połowy ciasta równo rozwałkować. Jedną z nich przełożyć na dno blachy ponakłuwać i podpiec na złoto przez 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 180ºC bez termoobiegu. Po tym czasie na podpieczonym cieście rozsypać bułkę tartą, równo rozłożyć nadzienie jabłkowe i przykryć drugą połową rozwałkowanego ciasta. Całość ponownie wstawić do piekarnika nagrzanego do 180ºC bez termoobiegu i piec do zarumienienia przez 40-45 minut. Gotowe ciasto wystudzić na kratce i posypać cukrem pudrem. 

    Czytaj dalej...

czwartek, 26 listopada 2015

Waniliowe babeczki z malinami

0


Waniliowe ciasto z mrożonymi malinami w środku. Wierzch udekorowany kremem maślanym na bezie szwajcarskiej z dodatkiem puree malinowego. Jego kolor można wzmocnić odrobiną różowego barwnika spożywczego. Ja z niego zrezygnowałam, więc mój krem jest bardzo jasny. Babeczki idealnie nadadzą się na przyjęcie urodzinowe dla dziewczynki lub chłopca w wersji niebieskiej z jagodami lub jeżynami. Długo wytrzymają w temperaturze pokojowej zachowując swój kształt. Te babeczki są naprawdę bardzo dobre a co najważniejsze są słodkie pod każdym możliwym względem. Polecam. 

Waniliowe babeczki z malinami

Ciasto:
220 g miękkiego masła
160 g drobnego cukru
4 jajka
220 g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
kilkanaście mrożonych malin

Miękkie masło utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodać jajka, miksując krótko po każdym jednym dodanym. Dodać ekstrakt z wanilii i mąkę pszenną przesianą z proszkiem do pieczenia. Całość krótko wymieszać za pomocą łyżki, tylko do połączenia składników. Ciasto przełożyć do papierowych foremek na muffinki, napełniając je do 2/3 wysokości. W środek każdej foremki z ciastem wepchnąć po dwie maliny (użyłam małych foremek, więc w środku umieściłam po jednej malinie). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180ºC bez termoobiegu i piec na złoto przez 20-25 minut. Gotowe wystudzić na kratce i udekorować kremem malinowym.

Krem:
1/4 szklanki malinowego puree
4 białka
szczypta soli
1 i 1/4 szklanki cukru
345 g miękkiego masła
posypka cukrowa do dekoracji

W metalowej lub szklanej misie umieścić białka, cukier i sól. Misę ustawić na garnku z lekko gotującą się wodą (tzw. kąpiel wodna) i cały czas mieszając całkowicie rozpuścić cukier. Po tym czasie białka lekko wystudzić i ubić na sztywną i lśniącą pianę pianę (około 10 minut). Cały czas miksując do zimnej piany dodać w kilku porcjach miękkie masło. Dalej miksując do powstania gęstego, jasnego i jednolitego kremu. Na początku masa będzie wyglądała na zważoną, następnie zgęstnieje i zacznie charakterystycznie szeleścić o ścianki miski. Do gotowego kremu dodać puree malinowe (ewentualnie barwnik spożywczy) i krótko zmiksować do połączenia składników. Krem przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną tylką i udekorować nim wierzch każdej babeczki. Całość posypać kolorową posypką cukrową.


    Czytaj dalej...

poniedziałek, 23 listopada 2015

Czekoladowe babeczki Maltesers

3


Urocze babeczki, które zasmakują każdemu miłośnikowi czekolady. Według autorki przepisu Marthy Stewart do ciasta i kremu należy dodać napój słodowy w proszku, jednak ja takiego w domu nie miałam, więc zastąpiłam go kawą zbożową i mlekiem w proszku. Ciężko powiedzieć czy smakiem różnią się od oryginału, ponieważ nigdy nie próbowałam napoju słodowego w proszku. Jedno jest pewne, babeczki wyszły przepyszne. Czekoladowy krem maślany jest na tyle gęsty i trwały, że wyciśnięty na babeczkach utrzyma się na nich w idealnym stanie nawet przez kilka dni. Polecam. 

Czekoladowe babeczki Maltesers

Ciasto:
1 szklanka + 2 łyżki mąki pszennej
1/3 szklanki kakao
1/2 szklanki drobnego cukru
3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
1/2 szklanki + 2 łyżki napoju słodowego w proszku
1/2 szklanki mleka
1/2 szklanki oleju słonecznikowego
2 małe jajka
1/2 szklanki kwaśnej śmietany 18%
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Do misy przesiać suche składniki: mąkę, kakao, sodę oczyszczoną, sól, cukier i napój słodowy w proszku. W drugiej misie wymieszać mokre składniki: mleko, olej, jajka, śmietanę i ekstrakt z wanilii. Zawartość obu misek połączyć ze sobą i za pomocą łyżki lub widelca krótko wymieszać do połączenia składników. Ciasto przełożyć do papierowych foremek (papilotek) napełniając je tylko do połowy wysokości. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180ºC bez termoobiegu i piec przez 20 minut do tzw. suchego patyczka. Gotowe wystudzić na kratce a następnie udekorować czekoladowym kremem. 

Krem maślany:
230 g miękkiego masła
2 szklanki cukru pudru
4 łyżki kakao
1 i 1/2 łyżki mleka
kilka kuleczek Maltesers

W misie zmiksować miękkie masło z cukrem pudrem na jasną i puszystą masę. Dodać kakao z mlekiem i zmiksować na jednolitą masę. Krem przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną tylką i wycisnąć na każdej babeczce. Wierzch udekorować kuleczkami Maltesers. 

    Czytaj dalej...

piątek, 13 listopada 2015

Śmietanowiec na kruchym cieście z wiśniami

20


Śmietanowiec zwany również styropianem lub sernikiem bez sera, czyli dwie warstwy kruchego ciasta przełożone śmietankową pianką i owocami. Bardzo popularne ciasto przygotowywane z różnymi dodatkami takimi jak wiśnie, brzoskwinie lub wiórki kokosowe. Ciasto jest bardzo proste w przygotowaniu, wystarczy wszystkie warstwy umieścić w blaszce i upiec, bez wcześniejszego podpiekania pojedynczych warstw. Moim zdaniem ciasto najlepiej smakuje kolejnego dnia po całkowitym wystudzeniu i stężeniu. Polecam. 

Śmietanowiec na kruchym cieście z wiśniami

Kruche ciasto:
5 żółtek
3 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki cukru pudru
250 g zimnego masła
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka pasty z wanilii

Pianka:
5 białek
szczypta soli
1 i 1/4 szklanki cukru
1200 g kwaśniej śmietany 18%
80 g budyniu śmietankowego w proszku
500 g wypestkowanych wiśni

Kruche ciasto: wszystkie składniki zagnieść do otrzymania kruchego i jednolitego ciasta. Podzielić na dwie równe części, każdą zawinąć w folię i wstawić do zamrażarki na kilka godzin lub całą noc. 

Pianka: białka ze szczyptą soli ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodać w kilku porcjach cukier i dalej zmiksować do otrzymania sztywnej i błyszczącej piany. Dodać budyń waniliowy w proszku i delikatnie wymieszać. Następnie w kilku porcjach dodać kwaśną śmietanę i delikatnie wymieszać do połączenia składników. 

Całość: blachę o wymiarach 20 x 30 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na dno blachy zetrzeć jedną część zamrożonego ciasta, wyrównać i lekko przyklepać. Na cieście równo rozsmarować śmietankową piankę a na jej wierzchu ułożyć wiśnie. Drugą połowę zamrożonego ciasta zetrzeć na tarce i równo rozsypać na wiśniach. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180ºC i piec na złoto przez 50-60 minut. Gotowe ciasto wystudzić w lekko uchylonym piekarniku. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.


    Czytaj dalej...

czwartek, 12 listopada 2015

Rogale Świętomarcińskie

1


Kolejny przepis na poznańskie rogale z białą masą makową. Przez problemy z internetem przepis dopiero dzisiaj pojawił się na blogu. Mam nadzieję, że przyda się na przyszły rok a w tym roku można jeszcze z niego skorzystać piekąc te rogale na zbliżające się święta Bożego Narodzenia, jako dodatek do tradycyjnych makowców i ciast z makiem. Poniżej mała instrukcja obrazkowa jak zwijać rogale. Mam nadzieję, że ułatwi pracę tym, którzy jeszcze nie wiedzą jak zwijać rogale. Ja większość upieczonych rogali zamroziłam, dzięki czemu będę mogła dłużej się nimi nacieszyć. Polecam. 

Rogale Świętomarcińskie

Masa makowa:
350 g białego maku
gorąca woda
100 g masy marcepanowej
3 łyżki gęstej kwaśnej śmietany
3/4 szklanki cukru pudru
4 podłużne biszkopty
150 g orzechów włoskich
100 g migdałów bez skórki
70 g  suszonych daktyli 
70 g rodzynków 
3 białka

Ciasto:
3 i 1/2 szklanki mąki pszennej
15 g suchych drożdży
szczypta soli
1 szklanka mleka
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
3 łyżki cukru
3 żółtka
50 g roztopionego masła
200 g miękkiego masła

Dodatkowo:
1 jajko
1 łyżka mleka
lukier 
posiekane orzechy

Masa makowa: mak umieścić w małym garnku, zalać wodą do pokrycia i gotować na małym ogniu przez 30 minut. Po tym czasie zdjąć z ognia, wystudzić i dokładnie odcedzić. Mak i masę marcepanową zmielić trzy razy w maszynce do mielenia z drobnym sitkiem. Do maku dodać kwaśną śmietanę, cukier puder, pokruszone biszkopty, posiekane: orzechy włoskie, migdały, rodzynki i daktyle. Białka ubić na sztywno, przełożyć do masy makowej i całość delikatnie wymieszać do połączenia składników. 

Ciasto: do dużej misy przesiać mąkę, wymieszać z suchymi drożdżami i solą. Żółtka utrzeć z cukrem na kogel mogel i przełożyć do maku. Dodać mleko, ekstrakt z wanilii i roztopione masło. Całość wyrobić na gładkie i elastyczne ciasto. Nakryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na godzinę. Po tym czasie ciasto krótko wyrobić i rozwałkować na prostokąt o wymiarach 45 x 25 cm tak, aby dłuższe boki stanowiły jego górę i podstawę. Na 2/3 powierzchni ciasta równo rozsmarować masło. Całość złożyć na trzy razy zaczynając od krótszej części bez masła a kończąc na krótszej części z masłem. W ten sposób powinien powstać mały prostokąt składający się z trzech warstw. Ciasto obrócić o 90º, rozwałkować i złożyć na trzy razy. Zawinąć w folię spożywczą i ponownie wstawić do lodówki na godzinę. Cały proces wałkowania, składania i chłodzenia powtórzyć jeszcze trzy razy. Po ostatnim wałkowaniu ciasto zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na całą noc. Następnego dnia ciasto wyjąć z lodówki, rozwałkować na duży prostokąt o wymiarach 60 x 40 cm i podzielić na 12 równych trójkątów o długich ramionach i krótkiej podstawie. Na każdym trójkącie rozsmarować masę makową, podstawę trójkąta lekko zawinąć, naciąć na środku i odginając boki zwinąć w stronę wąskiego wierzchołka trójkąta. Zwinięte rogaliki ułożyć w sporych odstępach na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, nakryć bawełnianą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 90 minut. Po tym czasie wierzch każdego rogalika posmarować jajkiem wymieszanym z mlekiem, wstawić do piekarnika nagrzanego do 180ºC bez termoobiegu i piec na złoto przez 20-25 minut. Gotowe wystudzić na kratce a następnie posmarować lukrem i posypać posiekanymi orzechami. 


    Czytaj dalej...

poniedziałek, 9 listopada 2015

Rogale Marcińskie

2


Na blogu jest już jeden przepis na Rogale Marcińskie, ale jak wiadomo na tym jednym przepisie nie mogłam poprzestać. Tradycyjnie rogale przygotowywane są z ciasta półfrancuskiego drożdżowego z dużą ilością białej masy makowej. Biały mak jest trudno dostępny, ale pewnie każdy kto planuje upiec te rogale ma go już w swojej spiżarni. Biały mak można dostać w sklepach internetowych lub w poznańskich klepach stacjonarnych Piotr i Paweł. Sama korzystam z białego maku tylko raz w roku z okazji Dnia Św. Marcina, który w Poznaniu obchodzony jest 11 listopada. Rogale są bardzo pracochłonne a ich przygotowanie zajmuje prawie cały dzień. Aby ułatwić sobie pracę proponuję przygotować masę makową dzień wcześniej. Mielenie maku również jest pracochłonne, przynajmniej jak dla mnie. Obiecuję jednak, że smak rogali wynagrodzi cały trud włożony w ich przygotowanie. Kupne poznańskie rogale jadłam wielokrotnie i bardzo je lubię, jednak odkąd sama zaczęłam je piec, te kupne już nie smakują tak bardzo jak kiedyś. A smakiem niczym się nie różnią. No może mają trochę mniej nadzienia, ale tylko dlatego, że nie mam jeszcze takiej wprawy w zwianiu rogali, więc te z mniejszą ilością masy makowej dużo łatwiej mi się zwija. Oczywiście sporo masy makowej mi zostało, więc ją zamroziłam i wykorzystam innym razem. Nie ma to jak ciasto domowej roboty. Polecam bardzo serdecznie.

Rogale Marcińskie

Masa makowa:
500 g białego maku
gorąca woda
250 g marcepanu
1/2 szklanki cukru pudru
1/3 szklanki miodu
80 g orzechów włoskich
100 g migdałów
2 łyżeczki ekstraktu z migdałów
3 jajka

Ciasto:
1 kg mąki
10 g suchych drożdży
120 g cukru
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
2 jajka
1 żółtko
4 g soli
300 ml mleka
120 g roztopionego masła
300 g zimnego masła

Dodatkowo:
1 jajko
1 łyżka mleka
lukier
posiekane orzechy

Masa makowa: mak zalać gorącą wodą do pokrycia i na małym ogniu gotować przez 30 minut. Po tym czasie wystudzić, dokładnie odcedzić i zmielić trzy razy w maszynce z najdrobniejszym sitkiem. Orzechy i marcepan zmielić w maszynce i wymieszać z makiem. Dodać cukier puder, miód i ekstrakt z wanilii. Jajka ubić na jasną i puszystą masę, dodać do masy makowej i całość delikatnie wymieszać do połączenia składników. 

Ciasto:  jajka i żółtko ubić na jasną i puszystą masę. Do osobnej misy przesiać mąkę a następnie wymieszać z suchymi drożdżami i solą. Dodać puszystą masę jajeczną, cukier, ekstrakt z wanilii i mleko. Całość wymieszać łyżką, dodać roztopione masło i wyrobić na gładkie i elastyczne ciasto. Ciasto nakryć folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 30 minut. Masło wstawić do zamrażarki na 30 minut a następnie zetrzeć na tarce. Schłodzone ciasto rozwałkować na duży prostokąt o grubości 5 mm i na 2/3 jego powierzchni rozłożyć masło. Następnie złożyć na trzy: 
Złożone ciasto odwrócić o 90 º rozwałkować a następnie złożyć tak jak poprzednio, zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na 30 minut. Cały proces powtórzyć jeszcze dwa razy. Po tym czasie ciasto podzielić na dwie części. Jedną część ponownie zawinąć w folię i odstawić do lodówki. Drugą część ciasta rozwałkować na duży prostokąt o grubości 5 mm i wymiarach mniej więcej 50 x 30 cm. Podzielić na 12 równych trójkątów o krótkiej podstawie i długich ramionach. Na każdy trójkąt wyłożyć masę makową, dół lekko złożyć, naciąć na środku i zwinąć w kierunku wąskiego wierzchołka trójkąta, kształtując ciasto na kształt rogala. Z drugą połową ciasta postąpić tak samo.  
Ułożyć na blaszce, nakryć folią spożywczą i odstawić na 30 minut do wyrośnięcia. Po  tym czasie wierzch każdego rogala posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180ºC bez termoobiegu. Piec na złoto przez 20-25 minut. Gotowe wystudzić na kratce, posmarować lukrem i posypać posiekanymi orzechami włoskimi. 


    Czytaj dalej...

czwartek, 5 listopada 2015

Drożdżówki ze śliwkami i kruszonką

1


Puszyste maślane drożdżówki z kawałkami śliwek i słodką maślaną kruszonką. Wierzch polany odrobiną lukru. Drożdżówki są bardzo smaczne i delikatne, nie za słodkie. Proste w wykonaniu i tak naprawdę najwięcej pracy zajmie przygotowanie ciasta drożdżowego. Po wyrobieniu ciasto wstawiamy do lodówki na całą noc. Proces wyrastania ciasta w lodówce sprawia, że zmienia ono swoją konsystencję i dużo łatwiej się z nim pracuje.  Polecam.

Drożdżówki ze śliwkami i kruszonką

Ciasto:
350 g mąki pszennej
50 g drobnego cukru
7 g suchych drożdży
1/2 łyżeczki soli
100 ml mleka
3 duże jajka
170 g miękkiego masła

Kruszonka:
100 g mąki
50 g masła
25 g cukru

Dodatkowo: 
kilka śliwek
1 jajko
1 łyżka mleka
lukier lub cukier puder

Ciasto: w misie wymieszać mąkę, cukier, drożdże i sól. Dodać mleko, jajka i całość dokładnie wymieszać a następnie wyrobić na jednolite ciasto (około 8 minut mikserem). Dodać miękkie masło i dalej wyrobić na gładkie i elastyczne ciasto (około 5 minut mikserem). Nakryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na całą noc. Następnego dnia rano wyjąć ciasto z lodówki, krótko wyrobić i podzielić na 16 równych części. Z każdej uformować okrągły płaski placek i przełożyć na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Śliwki pokroić na połówki lub ćwiartki i ułożyć po kilka kawałków na środku każdego placka ( skórą do dołu a rozciętą częścią do góry). Całość nakryć folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 60-90 minut.  W tym czasie przygotować kruszonkę: mąkę, masło i cukier rozetrzeć między palcami do czasu powstania mniejszych i większych kawałeczków ciasta. Wyrośnięte bułeczki posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem i posypać kruszonką. Następnie wstawić do piekarnika nagrzanego do 180ºC bez termoobiegu i piec na złoto przez 20 minut. Gotowe wystudzić i udekorować cukrem pudrem lub lukrem. 


    Czytaj dalej...

wtorek, 3 listopada 2015

Prosty sernik z konfiturą

3


Prosty kremowy sernik na ciasteczkowym spodzie, z powidłami śliwkowymi lub inną ulubioną konfiturą. Sernik pieczony w kąpieli wodnej równo rośnie i nie opada. Bardzo dobry sernik, który na pewno zasmakuje każdemu. Polecam

Prosty sernik z konfiturą 

Spód:
150 g czekoladowych ciastek
30 g roztopionego masła

Masa serowa:
500 g zmielonego twarogu
250 ml śmietany kremówki 36%
3 duże jajka
3/4 szklanki drobnego cukru
3 łyżki skrobi ziemniaczanej
kilka łyżek konfitury

Spód: dno tortownicy o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasteczka pokruszyć na drobny piasek, wymieszać z roztopionym masłem i przełożyć na dno tortownicy, mocno przyklepując. Wstawić do lodówki na 30 minut.

Masa serowa: składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Wszystkie składniki (oprócz konfitury) umieścić w misie i krótko zmiksować, tylko do połączenia składników. Przelać do tortownicy ze schłodzonym spodem ciasteczkowym, wyrównać i na powierzchni masy serowej utworzyć większe i mniejsze kleksy z konfitury. Widelcem lub wykałaczką wykonać kilka ósemek, tworząc w ten sposób fantazyjne wzorki, niekoniecznie symetryczne i równe. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 150ºC bez termoobiegu i piec w kąpieli wodnej przez 45 minut. Wystudzić i schłodzić lodówce przez kilka godzin. 
    Czytaj dalej...

poniedziałek, 2 listopada 2015

Krucha szarlotka z prażonymi jabłkami

2

Przepyszne maślane ciasto, bardzo kruche, z dużą ilością prażonych jabłek. Nie ma nic lepszego niż taka szarlotka z widocznymi kawałkami jabłek. Jest bardzo szybka w przygotowaniu, pod warunkiem, że mamy pod ręką prażone jabłka zaprawione w słoiki. Jeżeli nie, to jej przygotowanie zajmie trochę więcej czasu. Szarlotka najlepiej smakuje jeszcze ciepła, podana z lodami waniliowymi. Najlepsza szarlotka jaką kiedykolwiek jadłam i od dzisiaj moja ulubiona. Polecam.

Krucha szarlotka z prażonymi jabłkami

Prażone jabłka:
1 i 1/2 kg kwaśnych jabłek
sok wyciśnięty z 1 cytryny
50 ml wody
70 g cukru

Kruche ciasto:
450 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
230 g zimnego masła
100 g cukru pudru
szczypta soli
1 jajko

Prażone jabłka: jabłka obrać, pokroić w kostkę i wrzucić na dużą patelnię. Polać sokiem z cytryny, dodać wodę, cukier i wymieszać. Zagotować a następnie zmniejszyć ogień i smażyć przez kilka minut do czasu, aż jabłka zmiękną i pokryją się syropem. Odstawić do wystudzenia. 

Ciasto: wszystkie składniki posiekać a następnie zagnieść na kruszonkę. Nakryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na 30 minut. Kwadratową blachę o wymiarach 25 x 25 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Połowę schłodzonej kruszonki przełożyć na dno blachy, lekko przyklepując ciasto.  Na cieście ułożyć prażone jabłka i posypać resztą kruszonki. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180ºC bez termoobiegu i piec na złoto przez 60 minut. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.

    Czytaj dalej...